Reklaam
Fullscreen Image

Lamborghini rezygnuje z planu elektrycznego Lanzadora — a klienci to popierają

Autor auto.pub | Opublikowano: 26.08.2026

Na pierwszy w pełni elektryczny samochód produkcyjny Lamborghini trzeba będzie poczekać nieco dłużej. Zaprezentowany w 2023 roku jako elektryczny Ultra GT o mocy ponad 1 MW, Lanzador zmierza teraz do produkcji jako hybryda plug-in. Według CEO Stephana Winkelmanna reakcje klientów potwierdzają, że Lamborghini podjęło właściwą decyzję.

Reklaam

Od elektrycznego flagowca do hybrydy plug-in

Lamborghini zaprezentowało koncept Lanzador podczas Monterey Car Week w 2023 roku. Wówczas czteromiejscowe Gran Turismo 2+2 przedstawiono jako początek elektrycznej ery firmy, a Lamborghini planowało wprowadzić pod koniec dekady czwartą linię modelową opartą na tym koncepcie.

Oryginalne założenia techniczne były ambitne. Lamborghini zastosowało po jednym silniku elektrycznym na każdej osi, zapewniając samochodowi napęd na wszystkie koła, i obiecało szczytową moc systemową przekraczającą 1 MW, czyli ponad 1 000 kW. W pakiecie znalazły się również aktywna aerodynamika oraz nowa generacja układu kontroli dynamiki pojazdu LDVI. Lamborghini stworzyło nawet nową kategorię dla tego samochodu: Ultra GT.

Ta część planu została teraz znacząco zmieniona. W rozmowie z CarBuzz podczas tegorocznego Monterey Car Week Winkelmann potwierdził, że zmiana napędu Lanzadora z w pełni elektrycznego na hybrydę plug-in była właściwym posunięciem, dodając, że klienci zareagowali bardzo pozytywnie. To istotne, ponieważ Lamborghini wprost powiązało odejście od w pełni elektrycznego Lanzadora ze słabym popytem wśród własnych nabywców.

Nabywcy Lamborghini nie są gotowi na elektryczny supersamochód

Zmiana kierunku rozwoju Lanzadora nie nastąpiła z dnia na dzień. Według Winkelmanna Lamborghini uważnie obserwowało rynek i doszło do wniosku, że akceptacja klientów dla w pełni elektrycznych modeli nie rośnie. Jeszcze w lutym powiedział, że zainteresowanie elektrycznymi Lamborghini faktycznie zbliżało się do zera.

Czyni to Lanzadora jednym z najbardziej wyraźnych przykładów tego, jak w ostatnich latach zmieniły się strategie elektryfikacji europejskich producentów egzotycznych samochodów. Problem Lamborghini nie dotyczy mocy silników elektrycznych. Lanzador z 2023 roku już pokazał, że uzyskanie ponad 1 000 kW nie jest niepokonalnym wyzwaniem technicznym. Trudniejsze jest zapewnienie cech, za które klienci Lamborghini rzeczywiście płacą: brzmienia silnika, mechanicznego charakteru, emocjonalnej atrakcyjności i sposobu, w jaki reaguje układ napędowy.

Na tym poziomie cenowym decyzje zakupowe działają zupełnie inaczej niż na masowym rynku EV. Samochód kosztujący kilkaset tysięcy euro nie może po prostu być szybki na prostej. Lamborghini musi dać kierowcy powód, aby wybrał go zamiast innego egzotycznego samochodu, który jest równie szybki.

Hybrydy plug-in są już sprawdzoną formułą dla Lamborghini

Pod względem technicznym nowy kierunek Lanzadora nie jest dla Lamborghini całkowicie nieznanym terytorium. Obecna gama jest już w dużej mierze zelektryfikowana, a Revuelto, Temerario i Urus SE prezentują trzy różne podejścia do łączenia silników spalinowych z napędem elektrycznym.

Urus SE stanowi szczególnie interesujący punkt odniesienia. Jego 4,0-litrowy podwójnie turbodoładowany silnik V8 współpracuje z silnikiem elektrycznym, natomiast mocniejszy Urus SE Performante podnosi łączną moc do 597 kW, a moment obrotowy do 1 000 Nm.

Lamborghini nie ujawniło jeszcze dokładnej konfiguracji układu napędowego produkcyjnego Lanzadora. Byłoby więc przedwczesne zakładać, że koniecznie wykorzysta on system oparty na V8, wywodzący się z Urusa. Jednak w przypadku czteromiejscowego GT o wysokich osiągach taki układ stanowiłby logiczny techniczny punkt wyjścia — szczególnie jeśli Lamborghini chce zachować osiągi elektrycznego konceptu, jednocześnie dodając charakter silnika spalinowego.

Lanzador będzie również musiał spełniać inną rolę niż Revuelto lub Temerario. Nie jest to konwencjonalny supersamochód z silnikiem umieszczonym centralnie. Większy prześwit, cztery miejsca i koncepcja GT plasują go gdzieś pomiędzy samochodem sportowym a Urusem. Lamborghini nadal opisywało oryginalnego Lanzadora w 2026 roku jako wyżej zawieszone GT 2+2 z napędem na wszystkie koła i mocą ponad 1 MW.

Elektryczne Lamborghini nie jest definitywnie martwe

Zmiana układu napędowego Lanzadora nie musi oznaczać, że Sant’Agata Bolognese całkowicie wykluczyło w pełni elektryczne samochody. Winkelmann powiedział, że firma będzie nadal rozwijać technologię EV, ale nie uważa, aby obecny rynek był gotowy na wprowadzenie przez Lamborghini takiego modelu do sprzedaży. W pełni elektryczne Lamborghini może więc nadal pojawić się po 2030 roku, gdy popyt klientów i technologia będą lepiej ze sobą zharmonizowane.

Mimo to zmiana jest znacząca. W raporcie środowiskowym Lamborghini za 2024 rok firma nadal opisywała czwartą linię modelową opartą na Lanzadorze jako w pełni elektryczne GT 2+2. Ten sam model zmierza teraz do produkcji jako hybryda plug-in.

Z europejskiej perspektywy decyzja ta pokazuje, że nawet przy coraz bardziej rygorystycznych przepisach dotyczących emisji przejście na napęd elektryczny jest dalekie od prostego dla niskoseryjnych producentów luksusowych samochodów i aut sportowych. Hybryda plug-in pozwala Lamborghini obniżyć oficjalne wartości CO2 i oferować jazdę elektryczną, zachowując jednocześnie silnik spalinowy, który klienci postrzegają jako ważną część tożsamości marki.

Lanzador zapowiada się więc na coś więcej niż tylko czwartą linię modelową Lamborghini. Jest przypadkiem testowym dla szerszej strategii firmy. Jeśli czteromiejscowe GT z hybrydą plug-in okaże się sukcesem, Lamborghini będzie mogło poczekać, aż klienci rzeczywiście zechcą w pełni elektryczny model, zamiast wprowadzać go wyłącznie po to, by spełnić harmonogram elektryfikacji.

Najnowsze informacje w tym artykule pochodzą z komentarzy, których Stephan Winkelmann udzielił CarBuzz podczas Monterey Car Week. W kwestii technicznego i historycznego tła Lanzadora zweryfikowaliśmy oficjalne materiały Lamborghini oraz wcześniejsze wypowiedzi Winkelmanna.

Od elektrycznego flagowca do hybrydy plug-in

Lamborghini zaprezentowało koncept Lanzador podczas Monterey Car Week w 2023 roku. Wówczas czteromiejscowe Gran Turismo 2+2 przedstawiono jako początek elektrycznej ery firmy, a Lamborghini planowało wprowadzić pod koniec dekady czwartą linię modelową opartą na tym koncepcie.

Oryginalne założenia techniczne były ambitne. Lamborghini zastosowało po jednym silniku elektrycznym na każdej osi, zapewniając samochodowi napęd na wszystkie koła, i obiecało szczytową moc systemową przekraczającą 1 MW, czyli ponad 1 000 kW. W pakiecie znalazły się również aktywna aerodynamika oraz nowa generacja układu kontroli dynamiki pojazdu LDVI. Lamborghini stworzyło nawet nową kategorię dla tego samochodu: Ultra GT.

Ta część planu została teraz znacząco zmieniona. W rozmowie z CarBuzz podczas tegorocznego Monterey Car Week Winkelmann potwierdził, że zmiana napędu Lanzadora z w pełni elektrycznego na hybrydę plug-in była właściwym posunięciem, dodając, że klienci zareagowali bardzo pozytywnie. To istotne, ponieważ Lamborghini wprost powiązało odejście od w pełni elektrycznego Lanzadora ze słabym popytem wśród własnych nabywców.

Nabywcy Lamborghini nie są gotowi na elektryczny supersamochód

Zmiana kierunku rozwoju Lanzadora nie nastąpiła z dnia na dzień. Według Winkelmanna Lamborghini uważnie obserwowało rynek i doszło do wniosku, że akceptacja klientów dla w pełni elektrycznych modeli nie rośnie. Jeszcze w lutym powiedział, że zainteresowanie elektrycznymi Lamborghini faktycznie zbliżało się do zera.

Czyni to Lanzadora jednym z najbardziej wyraźnych przykładów tego, jak w ostatnich latach zmieniły się strategie elektryfikacji europejskich producentów egzotycznych samochodów. Problem Lamborghini nie dotyczy mocy silników elektrycznych. Lanzador z 2023 roku już pokazał, że uzyskanie ponad 1 000 kW nie jest niepokonalnym wyzwaniem technicznym. Trudniejsze jest zapewnienie cech, za które klienci Lamborghini rzeczywiście płacą: brzmienia silnika, mechanicznego charakteru, emocjonalnej atrakcyjności i sposobu, w jaki reaguje układ napędowy.

Na tym poziomie cenowym decyzje zakupowe działają zupełnie inaczej niż na masowym rynku EV. Samochód kosztujący kilkaset tysięcy euro nie może po prostu być szybki na prostej. Lamborghini musi dać kierowcy powód, aby wybrał go zamiast innego egzotycznego samochodu, który jest równie szybki.

Hybrydy plug-in są już sprawdzoną formułą dla Lamborghini

Pod względem technicznym nowy kierunek Lanzadora nie jest dla Lamborghini całkowicie nieznanym terytorium. Obecna gama jest już w dużej mierze zelektryfikowana, a Revuelto, Temerario i Urus SE prezentują trzy różne podejścia do łączenia silników spalinowych z napędem elektrycznym.

Urus SE stanowi szczególnie interesujący punkt odniesienia. Jego 4,0-litrowy podwójnie turbodoładowany silnik V8 współpracuje z silnikiem elektrycznym, natomiast mocniejszy Urus SE Performante podnosi łączną moc do 597 kW, a moment obrotowy do 1 000 Nm.

Lamborghini nie ujawniło jeszcze dokładnej konfiguracji układu napędowego produkcyjnego Lanzadora. Byłoby więc przedwczesne zakładać, że koniecznie wykorzysta on system oparty na V8, wywodzący się z Urusa. Jednak w przypadku czteromiejscowego GT o wysokich osiągach taki układ stanowiłby logiczny techniczny punkt wyjścia — szczególnie jeśli Lamborghini chce zachować osiągi elektrycznego konceptu, jednocześnie dodając charakter silnika spalinowego.

Lanzador będzie również musiał spełniać inną rolę niż Revuelto lub Temerario. Nie jest to konwencjonalny supersamochód z silnikiem umieszczonym centralnie. Większy prześwit, cztery miejsca i koncepcja GT plasują go gdzieś pomiędzy samochodem sportowym a Urusem. Lamborghini nadal opisywało oryginalnego Lanzadora w 2026 roku jako wyżej zawieszone GT 2+2 z napędem na wszystkie koła i mocą ponad 1 MW.

Elektryczne Lamborghini nie jest definitywnie martwe

Zmiana układu napędowego Lanzadora nie musi oznaczać, że Sant’Agata Bolognese całkowicie wykluczyło w pełni elektryczne samochody. Winkelmann powiedział, że firma będzie nadal rozwijać technologię EV, ale nie uważa, aby obecny rynek był gotowy na wprowadzenie przez Lamborghini takiego modelu do sprzedaży. W pełni elektryczne Lamborghini może więc nadal pojawić się po 2030 roku, gdy popyt klientów i technologia będą lepiej ze sobą zharmonizowane.

Mimo to zmiana jest znacząca. W raporcie środowiskowym Lamborghini za 2024 rok firma nadal opisywała czwartą linię modelową opartą na Lanzadorze jako w pełni elektryczne GT 2+2. Ten sam model zmierza teraz do produkcji jako hybryda plug-in.

Z europejskiej perspektywy decyzja ta pokazuje, że nawet przy coraz bardziej rygorystycznych przepisach dotyczących emisji przejście na napęd elektryczny jest dalekie od prostego dla niskoseryjnych producentów luksusowych samochodów i aut sportowych. Hybryda plug-in pozwala Lamborghini obniżyć oficjalne wartości CO2 i oferować jazdę elektryczną, zachowując jednocześnie silnik spalinowy, który klienci postrzegają jako ważną część tożsamości marki.

Lanzador zapowiada się więc na coś więcej niż tylko czwartą linię modelową Lamborghini. Jest przypadkiem testowym dla szerszej strategii firmy. Jeśli czteromiejscowe GT z hybrydą plug-in okaże się sukcesem, Lamborghini będzie mogło poczekać, aż klienci rzeczywiście zechcą w pełni elektryczny model, zamiast wprowadzać go wyłącznie po to, by spełnić harmonogram elektryfikacji.

Najnowsze informacje w tym artykule pochodzą z komentarzy, których Stephan Winkelmann udzielił CarBuzz podczas Monterey Car Week. W kwestii technicznego i historycznego tła Lanzadora zweryfikowaliśmy oficjalne materiały Lamborghini oraz wcześniejsze wypowiedzi Winkelmanna.


Warning: is_file(): open_basedir restriction in effect. File(/var/www/clients/client37/web196/web/stats/track.php) is not within the allowed path(s): (/var/www/clients/client0/web302/private/autopub-int/:/var/www/clients/client0/web302/tmp/:/var/cache/int-auto-pub/root-cache/:/tmp:/usr/share/php:/dev/urandom:/dev/random) in /var/www/clients/client0/web302/private/autopub-int/pl/footer.php on line 6