Reklaam
Fullscreen Image

Nazwa Corvette E-Ray może zniknąć, Chevrolet chce uciec od skojarzeń z autem elektrycznym

Autor auto.pub | Opublikowano: 17.03.2026

Corvette E-Ray może wkrótce zniknąć, przynajmniej z oznaczeń na nadwoziu. Według kilku doniesień Chevrolet rozważa zmianę nazwy hybrydowego sportowego modelu na Grand Sport X, bo obecne oznaczenie wprowadza część klientów w błąd. Na rynku aut w 2026 roku sama litera E brzmi już niebezpiecznie podobnie do etykiety ostrzegawczej dla samochodu w pełni elektrycznego, a nie do wsparcia dla V8.

Reklaam
Nazwa, która mogła nie pomóc

Według przecieków zmiana ma być elementem planowanej aktualizacji Corvetty C8. Serwis GM Authority podał, że Chevrolet chce usunąć z nazwy literę E, ponieważ część kupujących błędnie zakłada, że E-Ray to model w pełni elektryczny, a taka marketingowa mgła może hamować sprzedaż. Chevrolet nie wydał żadnego oficjalnego komunikatu, więc na razie to historia oparta na źródłach, a nie na kontrolowanej prezentacji.

Technika nigdzie nie znika

Obecna Corvette E-Ray nie jest cichym coupe nerwowo trzymającym się kabla do ładowania. Łączy silnik V8 6,2 litra z silnikiem elektrycznym na przedniej osi, tworząc hybrydę z napędem na cztery koła. Chevrolet pokazał ten samochód w styczniu 2023 roku jako pierwszą zelektryfikowaną Corvettę z napędem AWD. Łączna moc wynosi 655 KM, czyli 481 kW, a auto potrafi przez krótki czas jechać wyłącznie na prądzie z prędkością do około 72 km/h. I właśnie tu zaczyna się nieporozumienie. To nie jest samochód elektryczny, ale nazwa wyraźnie popycha część osób do takiego wniosku.

Grand Sport X mógłby wprowadzić bardziej sensowną logikę

Jeśli plan wejdzie w życie, zmiana nazwy miałaby pojawić się wraz z szerszą aktualizacją na rok modelowy 2027. Według GM Authority Grand Sport X mógłby dostać nowe V8 LS6 o pojemności 6,7 litra oraz układ hybrydowy, co podniosłoby łączną moc do około 720 KM. Chevrolet stosuje już podobną logikę w przypadku ZR1X, gdzie akcent pada na osiągi i układ napędowy, a nie na etykietę związaną z elektryfikacją. Sama nazwa Grand Sport ma zresztą ciężar w historii Corvetty, wcześniej oznaczała wersję plasującą się między Stingrayem a Z06.

To sporo mówi o nerwowym słowniku współczesnego rynku motoryzacyjnego. Elektryfikacja tak mocno poplątała nazwy, znaczenia i oczekiwania, że jedna litera potrafi odesłać sportowe auto na niewłaściwą półkę. Gdy producent czuje potrzebę zmiany nazwy hybrydy tylko po to, by uchronić ją przed nieporozumieniem, wraca stara prawda z lekkim uśmiechem. Czasem znaczek sprzedaje się równie mocno jak silnik.

Nazwa, która mogła nie pomóc Według przecieków zmiana ma być elementem planowanej aktualizacji Corvetty C8. Serwis GM Authority podał, że Chevrolet chce usunąć z nazwy literę E, ponieważ część kupujących błędnie zakłada, że E-Ray to model w pełni elektryczny, a taka marketingowa mgła może hamować sprzedaż. Chevrolet nie wydał żadnego oficjalnego komunikatu, więc na razie to historia oparta na źródłach, a nie na kontrolowanej prezentacji. Technika nigdzie nie znika Obecna Corvette E-Ray nie jest cichym coupe nerwowo trzymającym się kabla do ładowania. Łączy silnik V8 6,2 litra z silnikiem elektrycznym na przedniej osi, tworząc hybrydę z napędem na cztery koła. Chevrolet pokazał ten samochód w styczniu 2023 roku jako pierwszą zelektryfikowaną Corvettę z napędem AWD. Łączna moc wynosi 655 KM, czyli 481 kW, a auto potrafi przez krótki czas jechać wyłącznie na prądzie z prędkością do około 72 km/h. I właśnie tu zaczyna się nieporozumienie. To nie jest samochód elektryczny, ale nazwa wyraźnie popycha część osób do takiego wniosku. Grand Sport X mógłby wprowadzić bardziej sensowną logikę Jeśli plan wejdzie w życie, zmiana nazwy miałaby pojawić się wraz z szerszą aktualizacją na rok modelowy 2027. Według GM Authority Grand Sport X mógłby dostać nowe V8 LS6 o pojemności 6,7 litra oraz układ hybrydowy, co podniosłoby łączną moc do około 720 KM. Chevrolet stosuje już podobną logikę w przypadku ZR1X, gdzie akcent pada na osiągi i układ napędowy, a nie na etykietę związaną z elektryfikacją. Sama nazwa Grand Sport ma zresztą ciężar w historii Corvetty, wcześniej oznaczała wersję plasującą się między Stingrayem a Z06. To sporo mówi o nerwowym słowniku współczesnego rynku motoryzacyjnego. Elektryfikacja tak mocno poplątała nazwy, znaczenia i oczekiwania, że jedna litera potrafi odesłać sportowe auto na niewłaściwą półkę. Gdy producent czuje potrzebę zmiany nazwy hybrydy tylko po to, by uchronić ją przed nieporozumieniem, wraca stara prawda z lekkim uśmiechem. Czasem znaczek sprzedaje się równie mocno jak silnik.


Warning: is_file(): open_basedir restriction in effect. File(/var/www/clients/client37/web196/web/stats/track.php) is not within the allowed path(s): (/var/www/clients/client0/web302/private/autopub-int/:/var/www/clients/client0/web302/tmp/:/var/cache/int-auto-pub/root-cache/:/tmp:/usr/share/php:/dev/urandom:/dev/random) in /var/www/clients/client0/web302/private/autopub-int/pl/footer.php on line 6