Subaru zapowiada dwie sportowe premiery, ale na nowego WRX STI trzeba jeszcze poczekać
Subaru zaprezentuje 27 września dwie nowe sportowe wersje, ale na razie nie ma powodu, by otwierać szampana z okazji powrotu dawnego WRX STI. Producent przygotowuje limitowane odmiany obecnych modeli BRZ i WRX, określając oba jako auta „skierowane do entuzjastów”.
Subaru nie ujawniło jeszcze szczegółów technicznych. Zapowiedź sugeruje jednak, że przynajmniej WRX otrzyma bardziej agresywny pakiet aerodynamiczny i duże tylne skrzydło. Oba samochody wydają się bazować na istniejących wersjach tS.
Nazwa WRX STI wciąż nie daje o sobie zapomnieć
W przypadku WRX każde oznaczenie STI nieuchronnie rodzi to samo pytanie: kiedy powróci prawdziwy WRX STI?
WRX obecnej generacji VB zadebiutował bez pełnoprawnej wersji STI. Już w 2022 roku Subaru poinformowało, że nie opracuje dla tej generacji WRX STI z silnikiem spalinowym, a przyszłość usportowionych modeli marki będzie rozpatrywana w kontekście elektryfikacji.
W międzyczasie Subaru nie zrezygnowało ze sportowych odmian WRX. W tym roku firma pokazała w Japonii prototyp WRX STI Sport♯, który łączy turbodoładowany silnik typu bokser o pojemności 2,4 litra, napęd na wszystkie koła i sześciobiegową manualną skrzynię biegów. Samochód wyposażono także w hamulce Brembo, elektronicznie sterowane amortyzatory i elementy zawieszenia STI.
To już niemal dokładnie taka konfiguracja, jakiej naprawdę oczekują miłośnicy WRX STI. Brakuje jedynie nazwy i oficjalnego miejsca w gamie modelowej.
Subaru pokazało już, jak daleko może posunąć się w przypadku BRZ
W kontekście limitowanego BRZ warto przyjrzeć się oferowanej w Japonii wersji STI Sport Type RA. Jej wolnossący silnik typu bokser o pojemności 2,4 litra nie zyskał większej mocy, ale Subaru zmniejszyło tolerancje produkcyjne ruchomych elementów jednostki napędowej, dopracowało zawieszenie oraz dodało hamulce Brembo i kute obręcze BBS sygnowane przez STI.
To podejście bardzo charakterystyczne dla Subaru. Moc pozostaje bez zmian, ale inżynierowie poświęcają wiele czasu, by silnik płynniej wkręcał się na obroty, a samochód lepiej zachowywał się w zakrętach.
Dokładne zmiany w nowej wersji BRZ przeznaczonej na rynek amerykański poznamy dopiero podczas prezentacji, dlatego nie należy automatycznie zakładać, że otrzyma on specyfikację japońskiego Type RA.
Europa znów może tylko patrzeć
Z europejskiej perspektywy cała historia jest nieco bardziej bolesna. BRZ obecnej generacji nie jest szeroko dostępny w Europie za pośrednictwem oficjalnych kanałów, a WRX zniknął z podstawowej europejskiej gamy Subaru już wiele lat temu. Zamiast tego oferta marki w Europie zmierza w stronę SUV-ów i samochodów elektrycznych.
Ta para samochodów sportowych Subaru pokazuje zatem przede wszystkim, że firma nie zapomniała całkowicie o budowaniu samochodów dla entuzjastów. Po prostu sprzedaje je na rynkach, na których homologacja i popyt wciąż mają ekonomiczne uzasadnienie.
27 września przekonamy się, jak poważnie Subaru podeszło do sprawy tym razem. Na razie pewne jest tylko jedno: nadchodzą dwa limitowane modele sportowe, a nie dwa nowe samochody sportowe.